Wszyscy jesteśmy marionetkami. WSZYSTKIE GRZECHY KORPORACJI SOMNIUM

Wierzcie lub nie, ale nawet prowadząc tak niewielki i niezobowiązujący blogowy pierdolnik literacki, lub jak kto woli blog książkowy, łatwo jest zakopać się w książkach. I z tego też poczucia przesytu miałem zamiar odpuścić sobie Wszystkie grzechy korporacji Somnium Dawida Kaina, mimo sporego zainteresowania z mojej strony. W końcu literatura Czytaj więcej

MROCZNY REWERS Piotra Andera – świeżych debiutów ciąg dalszy

Uwielbiam odważne połączenia. Nawet jeśli nie zawsze się to udaje w stu procentach, to książki będące hybrydami gatunkowymi łatwo pozwalają wybrzmieć ambicjom autora. A świeże pomysły są w cenie, zawsze to powtarzam. Mroczny rewers Piotra Andera to właśnie taki debiut z pomysłem na siebie, więc w naturalny sposób wkroczył dziś Czytaj więcej

WIESZ, KIEDY UMRZESZ, czyli śmierć na milion sposobów

Jak widzicie pozostajemy przy Phantom Books Horror oraz krótszych formach literackich. W tym przypadku jest to literatura grozy. Książka Wiesz, kiedy umrzesz to zbiór opowiadań, na który nie byłem w żaden sposób gotowy – nawet jako blog książkowy. Lektura, która jest jak pierwszy transport PKP – spodziewasz się zwykłej podróży Czytaj więcej

Debiut, który urywa dupę! TRZECIA CZĘŚĆ CZŁOWIEKA K. Matkowskiego

Swego czasu Mój Kajecik mocno stał debiutami polskich autorów. Trochę od tego trendu odszedłem, ale absolutnie z niego nie zrezygnowałem – to miało i wciąż ma być miejsce wspierające tych młodych zdolnych. Tym przyjemniej jest mi wrócić do tematu po lekturze książki Trzecia część człowieka, która absolutnie mnie oczarowała.

Jak napisać młodzieżowe fantasy? Na przykładzie „Schedy gigantów”

Tak zwane młodzieżówki nie są raczej gatunkiem, po który sięgam świadomie. Piszę to bez żalu, po prostu nie jestem klientem docelowym. Świadomie nie zakupiłem też ostatniej powieści Marka Zychli, którego kojarzyłem jako autora grozy. Scheda gigantów wywołała mały szum, który dostrzegłem, okładka wpadła mi w oko, to i nie grzebałem Czytaj więcej

„Ziemia przeklęta” – po hiszpańsku, ale bez temperamentu

Nie ocenia się książek po objętości, choć uważam, że duży kaliber coś nam próbuje obiecać. Zależnie od gatunku, są to różne rzeczy. Ziemia przeklęta Juana Francisco Ferrándiza to powieść historyczna licząca blisko 800 stron. Już w opisie tej pozycji można zauważyć takie słowa jak epicka, owiana aurą legendy czy wielowątkowa.