„Czas pomsty”, czyli fantasy bez fantasy i bohater na miarę Wiedźmina

W robocie książkowego blogera chyba trudno o milsze chwile, niż autentycznie pozytywne zaskoczenia literackie. Takim okazał się u mnie ostatnio Czas pomsty Macieja Liziniewicza. Tę niezwykłą powieść wydało w tym roku Wydawnictwo Dolnośląskie i stanowi ona wciągającą hybrydę gatunkową osadzoną w intrygujących realiach siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej szlacheckiej.

Gdy nam straszył Charles Dickens… – „Dróżnik” i inne opowiadania grozy

Charles Dickens. Wielki angielski pisarz, autor między innymi Opowieści wigilijnej, ale również wybitny przedstawiciel powieści społeczno-obyczajowej. W swoich pracach stawał w obronie najbiedniejszych warstw społecznych, dzięki czemu zyskał sobie miano sumienia narodu. Choć częstokroć mocno uwypuklał w swoich tekstach kwestię moralności, Dickens jest również uznanym reprezentantem horroru.

„Nawiedzona wagina” – gdyby TROMA wydawała książki…

Lektura Nawiedzonej waginy (o książce Carltoną Mellicka III za moment) przypomniała mi o pewnej bardzo specyficznej wytwórni filmowej. Jeśli zdarzyło Wam się w życiu natknąć na dzieła ochrzczone tak wdzięcznymi tytułami, jak Toksyczny Mściciel, Surfujący naziści muszą umrzeć czy też Barbarzyńska nimfomanka w piekle dinozaurów (to dopiero wierzchołek góry lodowej), Czytaj więcej

„Zacisze” wita – powieściowy debiut Tomasza Krzywika

Na rodzimym ryneczku literatury grozy zdaje się rządzić mój kochany Vesper, natomiast coraz chętniej spoglądam w stronę ofert wydawnictw mniejszych. Tam się po prostu bardzo dużo dzieje. Przy tym łatwo dostrzec pasję i szczere intencje ludzi stojących za tymi interesami. Oprócz odkopywania jakichś starych wypocin mistrzów gatunku albo wydawania po Czytaj więcej

Jak pisać fantasy bez kija w dupie? „Oprawca boży” – recenzja

Wydawnictwo Fabryka Słów skrupulatnie rozszerza swoją serię Polskie Fantasy. Przekrój autorów w tym cyklu jest całkiem szeroki, bo mamy tam zarówno tuzów pokroju Jacka Komudy, jak i pisarzy mniej opierzonych. Najnowsza odsłona to jednak ponownie dzieło weterana – Eugeniusz Dębski częstuje czytelników swoim Oprawcą bożym.