Konrad Możdżeń - Chodź ze mną. Książkowy horror. Recenzja na blogu książkowym.

Znane Wam zapewne i cenione Wydawnictwo Vesper już od jakiegoś czasu zmienia swój model działania. Oprócz wprowadzania na polski rynek zagranicznych tytułów i wznawiania uznanej grozy, wydawca przyjmuje pod swoje skrzydła coraz więcej rodzimych autorów. Ot, przykładem może być właśnie Konrad Możdżeń i jego powieść Chodź ze mną. Dla mnie i mojego książkowego bloga to dobra wieści – nie ukrywam, że polska literatura grozy interesuje mnie najbardziej, a i po wyświetleniach widzę, że też obserwujecie ten rynek z dużym zainteresowaniem.

O ile Artur Urbanowicz i Kuba Bielawski nie byli fanom gatunku całkowicie obcy, to tym razem mamy do czynienia z absolutnym debiutantem. Konrad Możdżeń według mojego krótkiego researchu nie ma za sobą nawet publikacji w formie opowiadań. I na tym etapie Chodź ze mną może już dawać do myślenia. Nie chciało mi się wierzyć, żebyśmy mieli tu do czynienia z łapanką polskich autorów, bo też nie sądzę, by Vesper miał potrzebę wydawać paździerz. Chodź ze mną musiało wyróżnić się czymś pozytywnym: dobrym warsztatem autora, wciągającą historią, oryginalnym pomysłem… A może czymś jeszcze. Czy rzeczywiście warto było dać młodemu autorowi taki kredyt zaufania?

Książkowy horror. Recenzja książki Chodź ze mną.

Chodź ze mną | Konrad Możdżeń | Wydawnictwo Vesper

Dariusz Drzewiecki, szef uznanej wrocławskiej knajpy, poszukuje nowych wyzwań. Okazja trafia się szybko – mężczyzna staje się właścicielem starej piwnicy, niegdyś funkcjonującej jako wysokiej klasy restauracja. Drzewiecki stawia sobie za cel przywrócić miejscu dawną świetność i napisać własną historię, ale szybko dojdzie do wniosku, że nie będzie to łatwe. Pracownikom udziela się dziwna, niepokojąca aura bijąca z tego miejsca. Co więcej, spotykają ich również niewyjaśnione, wymykające się logice sytuacje…

Jakie sekrety skrywa stara piwnica? Do czego tak naprawdę wykorzystywali ją poprzedni właściciele?

Tak, nie mylisz się – Chodź ze mną to oczywiście horror. Tak, w założeniach wypada też dosyć klasycznie. Co więc stanowi o sile książki, od której trzeba było mnie odciągać siłą przez ostatnie kilka dni?

Już idę

Konrad Możdżeń w swoim debiucie nie stara się odkrywać koła na nowo i bazuje raczej na sprawdzonych pomysłach. Taka droga wydaje się naturalna dla początkującego autora, choć z drugiej strony zdecydowanie łatwiej utonąć w zalewie innych nowości, jak i trudniej zrobić wrażenie na potencjalnym czytelniku. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać, bo Chodź ze mną udowadnia, że znajome elementy mogą czytelnikowi pomóc poczuć się przytulniej, jak w domu.

Oczywiście pod warunkiem, że będzie to wszystko prezentowało odpowiedni poziom. I tym samym Pan Możdżeń swoją pracą pokazuje, jak ciężko zrobić dobrą (słowo klucz) powieść będącą jednocześnie rasowym horrorem bez udziwnień. Bo takiej grozy – wbrew pozorom – wcale aż tak bardzo nie brakuje. I o ile zapewnia te kilka godzin rozrywki, nie zostaje we łbie na dłużej. A Chodź ze mną robi już na tyle duże wrażenie, że owszem, myśli się o tej książce trochę.

Duże wrażenie robi tu fabuła, a może bardziej sposób jej prowadzenia. Zdawałoby się, że stara piwnica będzie tu kolejną nawiedzoną miejscówką z dreszczowców. Trochę tak jest, a trochę nie. Przede wszystkim nie napisano tego po łebkach – to jest miejsce z porządnie rozrysowaną historią, która po prostu przekonuje. A przy okazji wywołuje ciarki na skórze. I choć jest tu ten suspens, jest aura tajemnicy utrzymująca się do końca, to do restauracji Golden Calf nie wchodzimy z niczym. Autor właściwie od początku zdradza nam dużo odnośnie prawdziwej historii miejsca, raz w formie zapisków starego pamiętnika, innym razem przez zachowanie postaci, którym udziela się ta niepokojąca aura. Tym samym w Chodź ze mną wsiąka się natychmiastowo, ale też udaje się ten poziom zainteresowanie utrzymać.

Jest też tu przynajmniej kilka porządnie rozpisanych bohaterów. Oprócz Dariusza, który często znika z pierwszego planu, są choćby pracownicy: Marzena i Długi. Postacie w tej historii, początkowo pozornie nijakie, w momencie samotności podzielą się z Wami swoim lękami, ale i tragicznymi doświadczeniami, jakie noszą na swoich barkach. Będą one miały znaczenie w kontekście tej historii jako horroru właśnie.

Chodź ze mną do księgarni

Powieść ma doskonałe tempo, a Konrad Możdżeń zdecydowanie wie, kiedy i w jaki sposób podnieść ciśnienie. Chodź ze mną to powieść obszerna gabarytowo, ale dzięki świetnemu warsztatowi i lekkiemu pióru (szkoła Artura Urbanowicza?) czyta się błyskawicznie. Biorąc jeszcze pod uwagę też przemyślaną konstrukcję, dziw bierze, że to robota debiutanta.

Ktoś tam chyba jednak miał nosa w wydawnictwie, bo trudno się tu czegoś przyczepić. Jak już pisałem, może nie jest to powieść świeża pod kątem rozwiązań i języka, ale już sama jej jakość jest wystarczającym wyróżnikiem. Ja bawiłem się przednio, więc odsyłam Was na stronę wydawnictwa.

One thought on “CHODŹ ZE MNĄ Konrada Możdżenia. Poczuj się jak w domu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *