Kącik do czytania i jego składowe. Poradnik dla czytelnika.

Dziś taki luźniejszy poradniczek od jesieniarza dla jesieniary. Kącik do czytania… Teoretycznie jest to coś powszechnego w ludzkiej świadomości, w praktyce trudno tu chyba o jakieś sztywne wytyczne. Jakie funkcje kącik czytelniczy powinien spełniać? Jak czytać, żeby wrażenia z czytania potęgować?

Kącik do czytania, czyli jak karmić wszystkie zmysły

Podejdźmy do tego naukowo, ale bez spiętej dupy. Uważam, że do czytania można zaangażować nie tylko wzrok, a przy okazji, nieco pobocznie, wykorzystać pozostałe zmysły.

Efekt jest taki, że tytułowy kącik do czytania nie jest stricte miejscem. To raczej luźne artefakty, którymi się otaczamy, a pomagają tam wyciągać z książki więcej.

Część tych porad nikogo nie zaskoczy. Część jest mniej oczywista. Regularnie wykorzystuję wszystkie i ze swojej perspektywy mogę napisać tyle – czyta mi się jak w niebie i czasami nie mam ochoty się odrywać.

Wzrok – czytaj książki, jakie lubisz…

…nie bój się jednak poszerzać horyzontów. Ile autorów, tyle podejść do gatunku. Nawet mimo faktu, że ten skromny blog literacki ukierunkowany jest na literaturę grozy i fantastykę, czasami nie jestem w stanie nie chwycić czegoś z innej półki. Jeszcze bardziej rzuca się to w oczy na moim instagramie. Może to jest właśnie sposób, żeby czytanie książek się nie przejadło?

Nie lubisz horrorów? Nie przekonały się kryminały? Pewnie masz powody i coś musiało Cię konkretnie odrzucić. Wiedz jednak, że każdy gatunek można ugryźć na co najmniej tuzin sposobów. Nie bój się wrócić do niego z pomocą innego autora, bo może dać się poznać z zupełnie innej strony.

Słuch – przyjaciel czy wróg? Muzyka w kąciku czytelniczym

Z gustem jak z dupą, wiem. Do niedawna nie lubiłem jednak łączyć muzyki z czytaniem i trzymałem się ciszy. I to jest OK, ale jeśli chodzi Ci po głowie zmiana w tej kwestii, to od siebie polecam przede wszystkim muzykę instrumentalną. Wokal prosi się o skupienie, które jednak wypada poświęcić czytaniu książki.

Muzyka do czytania. Książka i muzyka.

Wybór na szczęście wciąż jest spory: od hiphopowych bitów, przez rozmaity ambient (mój wybór pod horror i weird fiction), na stonowanym, pełnym emocji pianinie Chopina kończąc. Wyborem najbardziej uniwersalnym są jednak dla mnie… dźwięki natury. Deszcz, burza, wiatr, śnieżyca – jest tego mnóstwo, choćby na youtube.

Smak – kawa czy herbata? A może coś mocniejszego?

Łączenie czytania z kawą i herbatą nie jest oczywiście żadnym odkryciem. Jak najbardziej zalecam to praktykować, bo też posiadanie pod ręką czegoś mokrego odsuwa chęć wstania i szukania napoju.

Kawa czy herbata, czyli co pić do książki.

Ciekawostkę może być dla niektórych parowanie książki z alkoholem. Oczywiście takie zabawy zostawiam dla dorosłych i zalecam umiar. Powinno to być tym łatwiejsze, że moim zdaniem nie ma wiele literatury odpowiedniej na taki wieczorek. Osobiście polecam te najbardziej odjechane i przygnębiające zarazem tytuły – książki Thomasa Ligottiego, Wojciecha Guni czy Jakuba Bielawskiego.

Węch – rola zapachu w kąciku do czytania

Kup se kominek zapachowy. No i jakieś ciekawe olejki. Czas pokazał, że jeśli chodzi o zapachy lasu (świerk, jałowiec, sosna), jestem w jakimś nieprzyzwoicie małym gronie sympatyków. Wyobraźcie sobie jednak wrażenia, jakie taki zapach robi w trakcie lektury osadzonej w Górach Sowich Ćmy czy Gałęzistego. Możliwości jest oczywiście więcej, ale ich odkrywanie zostawiam już Tobie.

Zapach a czytanie. Kominek zapachowy w kąciku czytelniczym.

Dotyk – papier ponad wszystko

Wiem, że to już nudne, ale jeśli chodzi o książki wydawanie w formie klasycznej, budzi się we mnie ta popularna jesieniara. Czytnik ebooków ma niezaprzeczalne zalety, ale choćby nie wiadomo jak był zaawansowany, nie odda tego cholernego szalestu kartek i zapachu nowości. Tudzież równie urokliwej stęchlizny starej, wielokrotnie czytanej powieści.

Pominę już kwestie eleganckich twardych okładek z wybrzuszeniami, dodawanych niekiedy zakładek czy starannie wykonanych ilustracji. Widzisz to na papierze i od razu wiesz, za co płacisz.

Blog literacki i poradnik na temat kąciku czytelniczego. Jak czytać, żeby potęgować wrażenia?

Jak wygląda Twój kącik do czytania? Może coś takiego w ogóle w Twojej świadomości nie istnieje i stawiasz na prostą relację czytelnik + książka? Daj znać w komentarzu i koniecznie zajrzyj na mojego instagrama.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *