Recenzje książek. Horror i weird fiction. Helena P. Bławatska. Wydawnictwo IX. Opowieści okultne.

Helena P. Bławatska znana jest przede wszystkim jako założycielka i oddana działaczka Towarzystwa Teozoficznego. Jej działalność pisarska skupiała się głównie na publikacjach dotyczących tematu ezoteryki, częstokroć zainspirowanych licznymi podróżami. To jednak nie wszystko. Opowieści okultne to 9 opowiadań autorki zebranych niedawno przez Wydawnictwo IX.

Skąd taka forma w dorobku Bławatskiej? Do kogo ta książka właściwie jest skierowana?

Opowieści okultne | Helena P. Bławatska | Wydawnictwo IX

Omawiane tu przeze mnie Opowieści okultne to zbiór opowiadań balansujących gdzieś pomiędzy fantastyką a horrorem. Helena Bławatska przedstawia tu pozornie zwykły, realistyczny świat, którego mieszkańcy w pewnym momencie wkraczają w rejony szeroko pojętej magii, zjawisk wykraczających poza ich codzienność.

Książka z Wydawnictwa IX. Blog o książkach i horrorze. Recenzja "Opowieści okultnych" Heleny Bławatskiej.

Jest tu pewne podobieństwo między twórczością Bławatskiej a choćby omawianym przeze mnie niedawno zbiorem Roberta Aickmana. Oboje poddają w wątpliwość sposób funkcjonowania świata, jaki znamy na co dzień, poprzez ścieranie go z czymś więcej, rozszerzanie go. Pomijając już oczywiste różnice stylistyczne czy fabularne, jest jednak między tymi autorami jeszcze jeden wyróżnik. Aickman to fantasta i, mimo swojego geniuszu, pisarz w rozumieniu powszechnym. U Bławatskiej tworzenie prozy jest zajęciem pobocznym wynikającym z ogólnego zainteresowania kwestiami okultyzmu, mesmeryzmu czy magii.

Tworzenie historii niezwykłych jest tu mniej podparte bujną wyobraźnią, a bardziej nabytą wiedzą i wiarą. Całość ma tu konkretne zadanie i pewnego rodzaju misję: uchylić czytelnikowi rąbka tajemnicy i zaintrygować tematem.

Nauka przez zabawę?

Taki przebieg sprawy daje pewne nadzieje związane z faktyczną wiedzą zawartą w opowiadaniach, co w związku z niecodzienną dziedziną wydaje się intrygujące i daje poczucie obcowania z zapomnianą wiedzą czy praktykami zakazanymi. Przynajmniej mój prosty, chłopski rozum wysyłał do ciała takie sygnały. Jednocześnie pojawiają się obawy związane z literacką jakością zbioru. W końcu stanowi swego rodzaju dodatek do faktycznej pracy Heleny Bławatskiej. Jak więc wypada to w rzeczywistości?

Horror, fantastyka i weird fiction. Książka Heleny Bławatskiej. Wydawnictwo IX. Okultyzm i magia w literaturze grozy.

Ano całkiem sprawnie. Nie wiem, ile tu zasługi talentu autorki, a ile choćby przekładu Krzysztofa Grudnika, ale trudno mi w Opowieściach okultnych przyczepić się języka (surowy, choć elegancki), tempa czy konstrukcji opowiadań. Obawiałem się też trochę, że całość będzie dawała poczucie obcowania z pewnego rodzaju podręcznikiem, może broszurą edukacyjną pod przykrywką beletrystyki, ale absolutnie nic z tych rzeczy.

To jest solidna literacka robota. Porządnie napisana fantastyka, która mogłaby wyjść spod piór dużych nazwisk.

Jeśli mam się czepiać, to może pewnego odczucia chaosu, jakie przyniosła mi lektura tej książki. Bławatska zabiera nas w najróżniejsze miejsca, porusza rozmaite kwestie, a ponadto historie troszkę różnią się pomysłem na siebie. Każde jest na swój sposób przynajmniej solidne (większość dobra), przemyślane, ale gdyby podpisano książkę kilkoma nazwiskami, bez problemu bym w to uwierzył. To oczywiście bardzo subiektywne odczucie, nie jest to też w moim oczach duży minus – różnorodność może równie dobrze być siłą Opowieści okultnych i poświadczyć o kunszcie autorki. Ja jednak nawet w takich zbiorach szukam wspólnego rytmu, który tu do końca nie wybrzmiewał.

Recenzje książek. Literatura grozy, horror i fantastyka. Helena Bławatska. Wydawnictwo IX. Okultyzm i magia.

A najciekawszy kąsek? Dla mnie zdecydowanie ostatni, czyli Skrzypce z duszą. Historia, która zaskoczyła nie tyle pomysłem, co bardzo współczesną, świeżą strukturą. Odpowiednie tempo i wątek rywalizacji muzyków dodatkowo to podkreślają. To jest historia, której nie powstydziłby się Gaiman, Poe czy wspomniany Aickman.

Dla kogo są Opowieści okultne? Polecanie tego w ciemno każdemu miłośnikowi fantastyki czy horroru byłoby może lekką przesadą. Czytelnicy z natury bardziej stonowanego, często pozbawionego efekciarstwa weird fiction chyba najlepiej się tu odnajdą i przy okazji sporo z lektury wyniosą. A Bławatska w tym przepięknym wydaniu na pewno nie raz uśmiechnie się do Was z górnych półek Waszych biblioteczek. Brawo, Wydawnictwo IX.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *