Polski kryminał. Wśród nocnej ciszy, Tadeusz Chmielewski. Recenzja filmu.

Film, za który zabierałem się bardzo długo (można liczyć w latach), a który ostatecznie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Wśród nocnej ciszy z 1978 roku to kryminał, którego w polskim kinie nie było ani wcześniej, ani nawet później. Nie jestem w stanie wskazać gatunkowca, który wyszedłby nam równie dobrze, jak ten autorstwa Tadeusza Chmielewskiego.

Kino ponadczasowe, mogące stanowić wzór nawet dziś, a które jednocześnie nie jest raczej wymieniane w gronie największych klasyków z kraju nad Wisłą. Dokładam cegiełkę w kierunku naprawienia tego błędu.

Wśród nocnej ciszy (1978) | reż. Tadeusz Chmielewski

Polski kryminał. Fototeka. Film polski.
Źródło: http://fototeka.fn.org.pl

Lata 20. ubiegłego wieku. W jednym z pomorskich miasteczek ktoś zaczyna zabijać małych chłopców. Ci giną od strzału z pistoletu, a przy ich ciałach policjanci znajdują charakterystyczne zabawki. Komisarz Teofil Herman musi zmierzyć się nie tylko z nieubłaganie płynącym czasem, ale również presją prasy i rodziców.

Wśród nocnej ciszy Tadeusza Chmielewskiego to jednak historia wielowątkowa, zgrabnie i sensownie posklejana za pomocą morderstwa. Jedną z głównych postaci jest tu nastoletni Wiktor, syn komisarza. Chłopak cierpi z powodu braku kontaktu z oddanym pracy ojcem oraz surowego wychowywania. W międzyczasie w historii pojawia się tajemniczy Juliusz, który wkrótce wyrasta na głównego podejrzanego w sprawie.

Trudne policyjne śledztwo, nieuchwytny morderca, rosnące napięcie spowodowane presją otoczenia i życiem prywatnym – to w dużym skrócie Wśród nocnej ciszy.

Wśród nocnej ciszy jako wzór polskiego kryminału

Film. Polskie kino. Polski kryminał.
Źródło: http://fototeka.fn.org.pl

Celowo nie napiszę o tym filmie dużo. Jeśli się skusicie na seans, to chciałbym, żebyście byli nim równie pozytywnie zaskoczeni, co ja. Zacznę od ogólników, takiej podstawy dobrego filmowego kryminału:

  • porządnie zbudowane i świetnie zagrane postacie, które ewoluują w czasie seansu
  • oryginalne, niezwykle klimatyczne miejsce akcji – w tym przypadku nieprzyjazne, surowo przedstawione Pomorze z początku XX wieku
  • zaskakujący scenariusz z urywającym dupę zakończeniem
  • gęstniejąca atmosfera i rosnące napięcie

Wśród nocnej ciszy ma papiery na rasowy kryminał. By zostać wielkim filmem, autorzy powinni jednak świadomie wychodzić poza ramy gatunkowe i Chmielewski robi to w wielkim stylu.

Dzieło uderza w serducho jako dramat rodzinny, pięknie obrazujący trudną relację ojca z synem. Obok toczącego się śledztwa obserwujemy historię o poszukiwaniu zrozumienia, bliskości, ale także nienawiści i jej korzeniach. O rzeczach ważnych i najważniejszych. Nie jest to prosta hybryda gatunkowa, ale wypada tu bez zadęcia i bez sztucznoty, a wszelkie wątki z filmu łączą się ze sobą w naturalny sposób.

Polska, rok 1978. Trudno w to uwierzyć. Nie musicie wiedzieć więcej, po prostu upolujcie sobie seans.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *