Jak Feniks z popiołów… „Anathema” Piotra Podgórskiego

Dziś o książce, która mnie zaskoczyła. Tak całościowo, bo do momentu rozpoczęcia lektury byłem przekonany, że nabyłem… literaturę grozy, którą Anathema w ostatecznym rozrachunku oczywiście nie jest. Mimo wszystko znajduję w niej elementy, które powinny zainteresować miłośnika horroru. Co więcej, jest to książka na na tyle wysokim poziomie, że po Czytaj więcej

„Nawiedzony dom” – horrorowe kiedyś to było

Lata od 2010 wzwyż to w popkulturze czas regularnych odniesień do przeszłości. Zwłaszcza mam tu na myśli neonową stylistykę filmową przywołującą na myśl cudowne lata 80., ale tuż obok mamy przecież powracającą modę na filmowe slashery. Ten pozorny brak własnej tożsamości tzw. naszych czasów jest oczywiście nieco niepokojący. Nie będę Czytaj więcej

Dlaczego „COŚ” nadal działa? Powieść Johna W. Campbella

Większość z Was zapewne przynajmniej kojarzy Coś Johna Carpentera z 1982 roku. Film zyskał sobie fanów jako znakomite (podobnie jak Obcy) połączenie horroru z elementami science-fiction, ale i kamień milowy w kategorii praktycznych efektów specjalnych. Sam również z dumą wliczam to dzieło do grona 5 moich ulubionych filmów.

3 nieoczywiste książki dla fanów HORRORU

Kwestię różnorodności literatury grozy poruszałem już kilkukrotnie. Horror ma wiele twarzy. Jednym razem czytamy klasyczne powieści o duchach, które straszą subtelnie. Innym razem trafiamy na bezpośredni, przyziemny, współczesny slasher. Nieźle miewa się weird fiction, którego autorzy do dziś czerpią pełnymi garściami z wykreowanego przez H. P. Lovecrafta świata Wielkich Przedwiecznych Czytaj więcej