Cześć, jestem Mati. Fajnie, że tu jesteś.

Będzie krótko. Niestety, niewiele jest pożytku z chronicznej skromności.

Rocznik 1990, czyli ten, hehe, najlepszy. Z wykształcenia jestem anglistą, a na co dzień robię w marketingu. W wolnych chwilach piszę, biegam lub zamulam. Wszystko na raz jeszcze mi się nie udaje, ale ogólnie robię ludzkie rzeczy.

Nie jest to mój pierwszy blog i piwni fetyszyści mogą mnie kojarzyć jako autora Piwa za żywa – bloga, który porzuciłem. Z tym oczywiście wiąże się założenie Kajeciku – chciałem przejść na swoje, mieć szersze pole do popisu i pisać o wielu rzeczach, a nie tylko o kraftach.

Piwo jednak też tu znajdziecie, bo bardzo je lubię.

Co więcej? Książka, film, może serial, ale tak naprawdę nie planuję się ograniczać, więc znajdzie się czas na relacje, przemyślenia, czy dziebko humoru i zupełnie luźne wysrywy. Mój Kajecik to przede wszystkim hobby – piszę, kiedy chcę i o czym chcę, choć mam cichą nadzieję, że uda mi z każdym wpisem dostarczyć Wam trochę rozrywki.

Wracaj na stronę główną i znajdź coś dla siebie.