Książka cyberpunk. Recenzja książki Deus Ex Machina. Człowiek, który zniknął.

Cyberpunk jako odnoga w literackiej fantastyce istnieje już sobie dobre kilkadziesiąt lat. Gatunek zjednał sobie przez ten czas sporo fanów na różnych polach – książkowym, filmowym, a nawet growym. Trudno jednak w ostatnich latach mówić tu o rozpieszczaniu, bo do momentu zapowiedzi nowego tytułu CD Projekt Red można tu już było mówić raczej o pewnej niszy.

Niemniej, cyberpunk w tym roku zostaje zdecydowanie odkurzony, a już z pewnością w polskiej literaturze. W ostatnich miesiącach dostaliśmy powieści od Michała Gołkowskiego i Andrzeja Ziemiańskiego, a nawet próbę literatury faktu. O wznowienia zapomnianych tytułów nie wspomnę. Dziś przedstawię Wam natomiast Deus Ex Machina. Człowiek, który zniknął – zdecydowanie skromniejszy w swoim jestestwie tytuł Kornela Mikołajczyka. Skromniejszy, ale i zarazem bardziej szczery, nie podczepiający się w bezczelny sposób pod hype train związany z grą.

Kornel Mikołajczyk Człowiek, który zniknął. Blog literacki. Książkowa fantastyka.

Deus Ex Machina. Człowiek, który zniknął | Kornel Mikołajczyk | Wydawnictwo Gmork

Człowiek, który zniknął to tytuł jednego z kilku ściśle powiązanych ze sobą opowiadań zawartych w książce. Ściśle, bo połączonych głównymi bohaterami i tym samym futurystycznym światem. Każda z historii zajmuje się natomiast innym zleceniem, którego podejmuje się protagonista – prywatny detektyw.

Kornel Mikołajczyk zabiera czytelnika aż do XXII wieku. To era cyberprzestrzeni, teleportacji, robotów i innego ustrojstwa. Akcję natomiast osadzono w Gigalopolis – europejskiej metropolii utworzonej z pomniejszych miast. Po tym terenie poruszać się będzie prywatny detektyw Valter Fingo z Deus Ex Machina – biura spraw niemożliwych.

Jak więc łatwo możecie się domyślać, nie będzie to tylko luźna fantastyka osadzona w przyszłości, ale też swego rodzaju mariaż gatunkowy. Kryminał w cyberpunkowej otoczce? Może wręcz thriller? Dla kogo tak naprawdę jest Człowiek, który zniknął?

Jak pisać cyberpunk?

Mocną stroną opowiadań jest zauważalna kompetencja autora. Nie ukrywam, że twórczość Kornela Mikołajczyka była mi obca do tego momentu. I choć zawsze z przyjemnością sprawdzam nowych autorów, sami wiecie jak z nimi bywa. Tymczasem Mikołajczyk wkłada sporo wysiłku, by wykreowany przez siebie świat urzeczywistnić. Jest tu mnóstwo fachowej terminologii, ale i poruszanie dosyć powszechnych w gatunku wątków: wszczepów, klonowania czy mechanicznych zwierząt. Zawsze jest to zgrabnie wplecione w fabułę danego opowiadania, a przy tym pozostaje na tyle dobrze rozwinięte, że powinno zainteresować również miłośników twardego science fiction.

Jeśli już przy tej warstwie opisowej jestem, muszę dodać, że zabrakło mi trochę opisów… otoczenia. Do tego stopnia, że czasami miałem problem z wyobrażeniem sobie miejscówek odwiedzanych przez Fingo czy samego miasto. Wiem, że niektórzy autorzy wolą skupiać się na esencji – bo bynajmniej Człowiek, który zniknął nie jest napisany po łebkach i obfituje w ważną treść – ale w przypadku wymyślonych światów zawsze będą się czepiał braku tych mniej istotnych opisów.

Należy natomiast pochwalić barwnych bohaterów i zgrabną narrację. Mimo obecności technologicznego żargonu, znajdziecie tu także błyskotliwy humor, który ułatwi odbiór czytelnikowi mniej zaawansowanemu w tym kierunku. A że Człowiek, który zniknął to również kryminał korzystający ze sprawdzonych rozwiązań, z pewnością łatwo wsiąkniecie w śledztwa Valtera Fingo. To bardzo sprytny pomysł na książkę, który wypada przy tym bardzo naturalnie.

Jeśli jesteście w grupie chcącej się trochę bardziej nakręcić przed premierą gry lub po prostu lubicie te klimaty, na pewno warto mieć Deus Ex Machina Kornela Mikołajczyka na oku. Łatwo tę książkę przeoczyć w towarzystwie głośniejszych premier, a podejrzewam, że jest znacznie bardziej ambitna niż nagły powrót Ziemiańskiego do gatunku i podpinanie książek pod nahajpowaną gierę.

Odsyłam Was na stronę wydawnictwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *