Cedric Sire i "Pierwsza krew". Książkowy kryminał z Wydawnictwa Dragon.

Kryminały wśród miłośników literatury cieszą się szczególną popularnością. W naturalny sposób ta popularność motywuje licznych autorów do próbowania sił właśnie w tym mocno już wyeksploatowanym gatunku. Z tym większym zainteresowaniem śledzę sobie tę mniejszość, która próbuje czegoś innego; raczej wyznaczać trendy niż podążać przetartymi ścieżkami.

Z tego też powodu sięgnąłem po wydaną niedawno przez Wydawnictwo Dragon powieść Cedrica Sire. Pierwsza krew – przynajmniej w zamyśle – ma być właśnie taką hybrydą gatunkową. Kryminał łączy z thrillerem, a ten z wątkami fantastycznymi w postaci rzeczywiście działającego w tym świecie okultyzmu.

Pierwsza krew to zarazem drugi tom cyklu o komisarz Evie Svärcie. Pierwszego nie znam, więc przy okazji dowiecie się, jak ten tytuł wchodzi osobie zielonej.

Pierwsza krew | Cédric Sire | Wydawnictwo Dragon

Zaczyna się z grubej rury, jak u Hitchcocka. Gdzieś na przedmieściach Paryża dochodzi do pożaru w którym ginie dobrze już znany policji przestępca. Nie wygląda to na nieszczęśliwy wypadek, a kiedy sprawę zaczyna badać Eva Svärta, szybko pojawiają się kolejne niespodzianki związane ze śmiercią gangstera. Nie będzie to również po prostu kolejna nietypowa sprawa do rozwiązania – Svärta ma realną szansę na odnalezienie człowieka, który wiele lat temu zamordował jej siostrę oraz matkę.

Pierwsza krew to rozbudowana, wielowątkowa i brutalna historia łącząca w sobie thriller, kryminał oraz… coś jeszcze.

Thriller, kryminał i fantastyka. Cedric Sire i "Pierwsza krew".

Choć przez większość czasu bawiłem się przy tej książce bardzo dobrze, będę tu miał kilka uwag. O tym jednak za chwilę.

Pierwsza krew Cédrica Sire może się poszczycić przede wszystkim świetnie rozwiniętymi postaciami. Komisarz Svärta od razu zyskała sobie moją sympatię i jej wątki są tu prowadzone na tyle sensownie, że nawet nie mam poczucia niedosytu z powodu nieznajomości tomu pierwszego. To jest zamknięta, pełnoprawna powieść. Bohaterka ma silny charakter, odpowiednio zarysowane słabości, no i oczywiście trudną przeszłość, która uczyniła z nią policjantkę, jaką poznajemy.

Nieźle mają się też postacie poboczne, jak partner Svärty czy choćby czarne (a niekiedy bardziej skomplikowane, szare) charaktery. Sire potrafi przedstawić ich w nie do końca zrozumiałych i rozbudzających ciekawość okolicznościach, by później konsekwentnie dostarczać kolejnych informacji. Bardzo dobrze przemyślana konstrukcja postaci.

Kto przelał Pierwszą krew?

Przechodzę do mięska, a więc rozwoju fabuły. Książka zaczyna znakomicie i od pierwszych stron chwyta za przysłowiową mordę. Trudno nie zauważyć, że z Evką na pierwszym planie Sire pisze się najlepiej. Problem zaczyna się później, bo autor nie boi się zepchnąć bohaterki na dalszy plan i skupić na innych postaciach. Owszem, służy to samym postaciom, ale już niekoniecznie samej historii. Ta wyczuwalnie traci tempo i mięsistość w środkowej części. Pod koniec wraca na właściwy tor, ale muszę jednak wytknąć książce, że przez pewien czas mniej chętnie do niej wracałem.

Książkowy thriller z elementami fantastycznymi. "Pierwsza krew" Cedrica Sire.

Pisałem też o tym czymś jeszcze. Pierwsza krew wplata bowiem w akcję elementy fantastyczne w postaci takiej czarnej magii w wykonaniu sekciarzy. Ten element powieści też uważam za nierówny. Na początku intryguje, jednak z czasem patrzyłem już na to z przymrużeniem oka. Zastanawiam się czy nie lepiej byłoby zostawić tę kwestię w sferze domysłów, poddać w wątpliwość psychikę czarnych charakterów, zagrać na nosie samym czytelników… No, nie wiem. Na szczęście jest to drobiazg, ale może dałoby się z niego wycisnąć więcej?

Całościowo nie brakuje tutaj zwrotów akcji, niezwykłych odkryć, pomysłowych rozwiązań, ale też piętrzących się pytań. Mimo tych nie do końca trafionych zabiegów, Pierwsza krew nie pozostawiła mnie z odczuciem niedosytu. Fajny wybór dla miłośników szeroko pojętych thrillerów.

Okładka książki jest schludna, ale brak tu jakiegokolwiek polotu pod względem graficznym. Należą się za to pochwały za sylwetkę autora, dobrze przemyślany opis zawartości i tłumaczenie i prace redakcyjne. Czuć, że w wydawnictwie nie odwalają fuszerki i jest to starannie, zgrabnie pod kątem języka przełożona książka.

2 thoughts on “„Pierwsza krew” Cédrica Sire – thriller, kryminał i… coś jeszcze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *