"Czas pomsty" - najciekawsze polskie fantasy roku 2019?

W robocie książkowego blogera chyba trudno o milsze chwile, niż autentycznie pozytywne zaskoczenia literackie. Takim okazał się u mnie ostatnio Czas pomsty Macieja Liziniewicza. Tę niezwykłą powieść wydało w tym roku Wydawnictwo Dolnośląskie i stanowi ona wciągającą hybrydę gatunkową osadzoną w intrygujących realiach siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej szlacheckiej.

Co mnie tak bardzo w tej książce urzekło? I skąd ten tytuł wpisu? Śpieszę z wyjaśnieniem.

Czas pomsty | Maciej Liziniewicz | Wydawnictwo Dolnośląskie

Szlachcic Żegota Nadolski herbu Bojno wraca z wyprawy wojennej do domu. Tak bardzo wyczekiwany powrót do ukochanej Zośki i dzieci przynosi jedynie bolesne rozczarowanie i zagadkę do rozwiązania. Rodzina Nadolskiego zostaje bowiem brutalnie zamordowana, a ciała bliskich zbezczeszczone.

Powieść historyczna czy fantastyka? Wydawnictwo Dolnośląskie przedstawia "Czas pomsty".

Choć pierwsze podejrzenia padają na Tatarów, bohater szybko dostrzega pewne nieścisłości. Wyrusza na poszukiwanie sprawiedliwości z bólem w serduchu i szablą w dłoni.

Powiedzmy sobie szczerze – szkielet Czasu pomsty to prosty, sprawdzony motyw zemsty. Maciej Liziniewicz obudował go jednak taką ilością mięska i miodności, że od historii nie sposób się oderwać.

Czas pomsty jako historyczne fantasy

O ile główne postacie i sama historia są oczywiście wymyślone, to tło pozostaje jak najbardziej prawdziwe. I muszę przyznać, że autor rozwalił tę epokę. Nie mnie co prawda oceniać tę książkę pod względem merytorycznym, bo jestem na to zwyczajnie za głupi, ale Rzeczpospolita szlachecka chyba jeszcze nigdy nie jawiła mi się w sposób tak fascynujący i jednocześnie autentyczny. Język w powieści, zwłaszcza dialogi, jest stylizowany na ówczesny w bardzo przyjemny dla oka sposób. Pojawia się tu też całe mnóstwo przypisów do terminów, które osobiście spotykam po raz pierwszy, co pozwala czytelnikowi wierzyć, że autor jednak wie, o czym pisze.

Powieść historyczna o szlachcie i zemście. "Czas pomsty" Macieja Liziniewicza.

Maciej Liziniewicz wyhamowuje jednak w porę i nie pozwala sobie na językowe szaleństwo, jak choćby Twardoch w Wiecznym Grunwaldzie. Niech Was ta realistyczna otoczka nie zwiedzie. Czas pomsty to powieść jak najbardziej rozrywkowa i jest to rozrywka na najwyższym poziomie.

W książce znajduje się miejsce na wartką akcję, emocjonujące pojedynki na szable, wybuchy, skromne i świetnie wpasowane elementy fantastyczne czy mrożący krew w żyłach wątek kryminalny. Duch epoki jest tu jednak silny. Częściowo za sprawą języka i dialogów, ale i wyśmienitych opisów minionych realiów, rutynowych zajęć postaci czy mentalności i podziałów siedemnastowiecznego społeczeństwa.

Czyta się to więc jak fantastykę z wysokiej półki, tylko ma się tu tę świadomość, że świat kiedyś tak wyglądał. Te zapowiadane elementy fantasy w powieści historycznej trochę mnie niepokoiły, natomiast pozostają na tyle zniuansowane, że nie zaburzają odbioru. Przykład? Postać żydowskiej wiedźmy, która żyje sobie w lesie. Potrafi wytworzyć świetne maści lecznicze, miewa też widzenia… I właściwie to tyle. W realiach tego świata jestem w stanie łyknąć to bez problemu. Fani fantasy mogą jednak być spokojni, gdyż pod koniec ta składowa zaczyna wybrzmiewać nieco mocniej, choć wciąż z rozwagą.

Czas zakupów

Drugą kwestią, którą chciałem troszkę szerzej poruszyć, jest bohater książki. Żegota Nadolski herbu Bojno to zaiste postać z krwi i kości. Można rzec, że podstawa serii fantasy (i rzeczywiście ma to być seria), a jednak element, który mało komu udaje się zbudować odpowiednio.

Nadolski w Czasie pomsty ma praktycznie wszystko, co trzeba – rozumiemy jego motywacje, dostrzegamy wady i zalety, a wydarzenia w powieści rzeczywiście odciskają na nim piętno. No i jest wybitnie polski, przesiąknięty tymi historycznymi, równie swojskimi realiami.

Fantastyka w Rzeczpospolitej szlacheckiej. Powieść "Czas pomsty".

Stąd też porównanie do Geralta, który także zbudowany został wzorowo i po polsku. Na tyle, że na rynku rodzimej fantastyki (nie tylko książkowej) jest protagonistą, któremu mało kto może pod tym względem dorównać. I choć Żegota Nadolski zawsze jest gdzieś w pobliżu narracji, to podobnie jak w przypadku popularnego Wieśka, autor nie boi się zepchnąć go na drugi plan, by dać wybrzmieć postaciom drugoplanowym, np. Murrayowi i Stillerowi. Te również bez problemu zyskały moją sympatię.

Czas pomsty jest książką, która oczarowała mnie pod wieloma względami. Jeśli pokuszę się o jakieś podsumowanie roczne, to z pewnością w jakiś sposób ją wyróżnię. Zgrabniutki mariaż gatunkowy, intrygujące realia historyczne, realistyczne postacie dające się jednocześnie lubić – to moim zdaniem największe zalety tej powieści. Dla autora powodzenia z kolejnymi tomami, a dla moich czytelników solidny kopniak w stronę księgarni.

Książka o szlachcie z elementami fantastycznymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *