Jak pisać fantasy bez kija w dupie? „Oprawca boży” – recenzja

Wydawnictwo Fabryka Słów skrupulatnie rozszerza swoją serię Polskie Fantasy. Przekrój autorów w tym cyklu jest całkiem szeroki, bo mamy tam zarówno tuzów pokroju Jacka Komudy, jak i pisarzy mniej opierzonych. Najnowsza odsłona to jednak ponownie dzieło weterana – Eugeniusz Dębski częstuje czytelników swoim Oprawcą bożym.

„Hagazussa”, czyli jak opowiedzieć historię obrazem

Miałem w swoim życiu taki swoisty boom na niszowe produkcje filmowe. Można rzecz, że byłem pod tym względem hipsterem, choć chyba nie funkcjonowało wtedy jeszcze to słowo. Tak czy inaczej, wciąż chętnie sięgam po tzw. arthouse i myślę, że blog jest fajnym miejscem, by podrzucać Wam propozycje takich małych, wyróżniających Czytaj więcej