"Pieść o Warszawie", czyli postapo po polsku.

Jeden z prezentów urodzinowych. Dodam, że całkiem trafiony, to jakże go nie przemaglować we wpisie?

Pieśń o Warszawie to debiutancka powieść Dominiki Tarczoń. Autorkę możecie znać jako Nerd Kobietę z bloga o tej samej nazwie. Tematyka podobna do tutejszej, tylko rozmach większy, więc odsyłam zainteresowanych. Na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Wróćmy do książki. Jak autorka radzi sobie z prozą i gatunkiem postapo?

Pieśń o Warszawie – Dominika Tarczoń

Polskie postapo - powieść "Pieśń o Warszawie".

Może krótko o fizyczności. Trudno nazwać to opakowanie bogatym, ale okładka od strony graficznej jest zgrabnie zaprojektowana i powinna przyciągnąć, kogo trzeba. Są błyszczące jak psu jajca wybrzuszenia, sensowny opis na odwrocie i kilka zdań o autorce. Może tylko ten ogień trochę kłuje w oczy. Całość to niemal równe 300 stron przyjemności, a za wydanie odpowiada Skarpa Warszawska.

W Pieśni o Warszawie śledzimy losy młodego Oskara, który pełni funkcję gońca. Na co dzień mieszka z niedobitkami w podziemiach warszawskiego metra (skąd my to znamy?), lecz jako jeden z nielicznych ma możliwość zwiedzania wyludnionej Powierzchni. Przy okazji kolejnego zadania poznaje dwójkę bohaterów drugoplanowych: notariusza o enigmatycznym imieniu Pisarz oraz cierpiącą na dziwną chorobę nastolatkę Finkę.

Fajnym zabiegiem fabularnym w książce jest to, że nie jesteśmy do końca pewni, co stało się z tym światem. Nie ma tu odpowiedzi na piętrzące się pytania. I jest to poniekąd usprawiedliwione, gdyż bohaterowie też zdają się tego nie wiedzieć. Nie wiemy od jak dawna stolica (kraj? kontynent? świat?) jest opuszczona czy skąd wzięły się mutanty, natomiast nikt już chyba nie pamięta tu, jak wyglądało normalne życie, a prawdopodobnie nikomu nawet nie było dane go zaznać.

Dominika ma solidny warsztat i widać, że dobrze czuje się w roli pisarki. Nie ma tu jakichś wygibasów językowych, a czysta, prosta proza, którą łyknie bez problemu młodzież, jak i starszyzna. Pozostając jeszcze przy technikaliach, warto pochwalić odpowiednie tempo akcji, bo autentycznie nie ma tu czasu na nudę. Dialogi wypadają naturalnie, a postacie są odpowiednio zbudowane – nie ma ich zbyt wiele, więc było tu miejsce na dokładanie kolejnych warstw mięska.

Pieśń o Warszawie jako fundament

Czy warto przeczytać debiut Nerd Kobiety? Recenzja polskiego postapo.
Psst… Może nie masz akurat co zrobić z życiem i zajrzysz na mojego instagrama?

Pieśń o Warszawie broni się spokojnie jako powieść gatunkowa. Biorąc pod uwagę, że jest to jednocześnie debiucik, trudno odmówić książce pochwał. Jeśli jednak miałbym upatrywać się tu potencjalnego klasyka, to zabrakło mi… no właśnie, tego nieuchwytnego czegoś. Powiedziałbym, że porządnie wyeksponowanego bajeru, tego swoistego wabika.

Przywołajmy może jeszcze raz Metro 2033. Opus magnum Glukhovsky’ego miało ten porządnie zarysowany, oryginalny i przekonujący świat. Metro tworzy bohaterów, a ci tworzą niecodzienny obraz metra. Interesuje nas, jak to wszystko funkcjonuje z czysto logicznego punktu widzenia, a autor dostarcza tam odpowiednich informacji. To moim zdaniem przede wszystkim stanowiło o niezwykłym sukcesie powieści.

Debiut literacki Nerd Kobiety miał też moim zdaniem ten potencjał w postaci opustoszałej, niszczejącej Warszawy. Albo, ponownie, życia w podziemiach, ale w polskim wydaniu. Albo poprzez wątek psychologiczny wynikający z wewnętrznych konfliktów i odłamów społecznych. To wszystko tu jest i działa odpowiednio, ale jednocześnie na tych 300 stronach zwyczajnie zabrakło miejsca na odpowiedni rozwój.

Czekamy na więcej?

Czekamy. Jak już jednak wspomniałem, ewentualne niedociągnięcia to trochę szukanie dziury w całym. Dominika Tarczoń startuje z konkretnym, fajnie osadzonym postapo i zostawia sobie też furtkę na kontynuację. Jak by nie patrzeć, pewne wątki proszą o rozwój, a książka stanowi sama w sobie fajną podwalinę pod budowę czegoś większego.

Miłośnikom postapo, jak i fantastyki w szerszym rozumowaniu, polecam z czystym sumieniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *