Ten najtrudniejszy wpis. Po prostu miejmy to już za sobą.

Przybywam do Was z koła najsłodszych degeneratów, czyli piwnej blogosfery, gdzie przez prawie trzy lata zajmowałem się pisaniem o piwie. Machnąłem w tym czasie 375 wpisów i w końcu mi zbrzydło. Znaczy się, nie piwo, tylko pisanie o nim, aczkolwiek będzie się tutaj pewnie przewijało. Jestem tym całym, tfu, geekiem.

Tak naprawdę nie mam konkretnego planu na Mój Kajecik. Chciałem rozwinąć skrzydła i poskrobać o czymś innym. Na pewno znajdzie się tu miejsce na rzeczy, które towarzyszą mi ostatnio regularnie, tj. film, serial, książkę. No i dobre piwo. Prawda, że ambitnie? Chciałem też mieć ładniejszego bloga i póki co jestem pod tym względem zadowolony, natomiast jeśli coś Was kłuje w oczy, to dajcie znać. Chyba, że będzie to moja morda, bo tutaj mam ograniczone pole do manewru.

Plany na najbliższe wpisy? Planuję regularną serię z krótkimi opiniami o moich ostatnich starciach z kulturą i od tego chyba zaczniemy. Co do szerszych materiałów, to mam w tej chwili zanotowane 7 pomysłów, ale od którego zacznę, to jeszcze nie wiem.

Mam nadzieję, że będzie się to kulało. Czekam też na Wasze opinie i zapraszam na mojego facebooka i instagrama.

Do poczytania. Bez odbioru.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *